Obserwatorzy

sobota, 21 marca 2015

dietetyczna pizza na razowym spodzie

Zostały cztery miesiące do wakacji, dlatego postanowiłam przejść na dietę, na której jestem już dziewięć dni ;) Nie jest to jakaś dieta cud, efekty nie są i nie będą widoczne nagle, jest to zdrowa dieta przepisana przez dietetyka, podczas której mogę jeść praktycznie wszystko. Dzisiaj postanowiłam wypróbować przepis na pizzę, w oryginale była mąka pszenna razowa, ja postanowiłam zmienić na żytnią. Składniki dajecie jakie chcecie, ale pamiętajcie aby były chude i miały jak najmniej kalorii ;)

Dietetyczna pizza na razowym spodzie


Składniki na ciasto:
2,5 szklanki mąki żytniej razowej (typ 2000)
20g świeżych drożdży
szklanka gorącej wody
łyżeczka soli
przyprawy suche (oregano, bazylia, czosnek granulowany)

Składniki na sos:
przecier z 2 pomidorów
ząbek czosnku
przyprawa do pomidorów
sól i pieprz
10 listków świeżej bazylii

Składniki na wierzch pizzy:
6 dużych pieczarek
10 pomidorków cherry
szynka z indyka (lekka)
ser mozzarella light (8,5%)
listki bazylii

Przygotowanie sosu:
Do misy blendera wrzucamy wszystkie składniki i dokładnie blendujemy oraz mieszamy, odstawiamy do lodówki na około godzinę.

Przygotowanie ciasta i pizzy:
Drożdże i sól dokładnie rozpuszczamy w wodzie. Do misy robota kuchennego wrzucamy wszystkie składniki i dokładnie ugniatamy ciasto. Piekarnik ustawiamy na 40 stopni, ciasto przekładamy do miski, obwijamy ją ścierką i umieszczamy w piekarniku na 20 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie przygotowujemy wszystkie składniki, które chcemy położyć na wierzch. Po wyjęciu ciasta z piekarnika nagrzewamy go do 220 stopni, ciasto rozwałkowujemy i umieszczamy w formie na pizzę, boki lekko zawijamy do środka i dokładnie dziurkujemy widelcem dno. Na ciasto nakładamy wcześniej przygotowany sos, pokrojoną w plastry mozzarellę, pieczarki, szynkę, pokrojoną w paseczki mozzarellę i pomidorki cherry. Wszystko posypujemy niewielką ilością oregano i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy pizzę, posypujemy listkami bazylii, wstawiamy do piekarnika i pieczemy jeszcze przez 10-15 minut.











2 komentarze:

  1. Widze że blog ciekawy ale chyba na nim nie zarabiasz. A możesz zarobić całkiem nieźle promując produkty związane ze zdrowiem , szkoda żeby ruch na twojej stronie się marnował, jak możesz dorobić sobie niezłą pensję, wpisz sobie w google - spieniężanie stron o zdrowiu i urodzie

    OdpowiedzUsuń